Wiedza o Internecie
„W Internecie nikt nie wie, że jesteś psem” – żartuje jeden pies do drugiego w słynnym karykaturalnym rysunku Petera Steinera w magazynie New Yorker. To krótkie zdanie podkreśla swobodę anonimowości w sieci, ale nie wspomina o jej ciemnych stronach. Ta sama anonimowość, która umożliwia wolną wypowiedź, tworzy dogodne warunki dla oszustów, przestępców seksualnych i innych niepożądanych postaci.
Spotkania w sieci, zwłaszcza w serwisach randkowych, są reklamowane jako lekarstwo na samotność. Rzadko jednak wspomina się, że to właśnie tam przebywają oszuści i manipulatorzy, gotowi wykorzystać tę samotność. Zaczynają od wyboru jednej lub kilku ofiar i stopniowo budują zaufanie, udając idealnego dżentelmena – regularny kontakt, prezenty, komplementy. Po pewnym czasie proszą o pieniądze, podając wzruszające historie: nagła choroba, śmierć w rodzinie, napad rabunkowy. Ofiara, już ufająca, przekazuje środki. Z czasem pojawiają się kolejne „kryzysy”, a ofiara traci wszystkie oszczędności, a nawet popada w długi. W końcu oszust zrywa kontakt i znika. Według Nickolasa Savage’a, zastępcy szefa sekcji Cyber Division FBI, średnia strata wynosi od 15 000 do 20 000 dolarów, choć niektórzy padli ofiarą oszustw sięgających nawet miliona dolarów.
Chronienie prywatnych danych wydaje się oczywiste, ale w rozmowach online łatwo zapomnieć, że możemy stać się ofiarą szantażu. Po udostępnieniu wrażliwych informacji lub kompromitujących zdjęć, szantażysta grozi ich publikacją i żąda pieniędzy lub kolejnych kompromitujących materiałów. Czasem po prostu publikuje je na stronie i żąda zapłaty za ich usunięcie. Savage określa to jako „sextortion”, ponieważ najczęściej dotyczy treści o charakterze seksualnym.
Przestępcy wykorzystują Internet, by wyłowić informacje o potencjalnych ofiarach. Niezależnie od doświadczenia w sieci, nie podawaj zbyt wiele nieznajomym – mogą chcieć poznać Twój adres, codzienne godziny wyjść czy plany wakacyjne. Gdy wiedzą, że dom będzie pusty, łatwo organizują włamanie. Osoby mieszkające w odosobnionych miejscach są szczególnie narażone.
Niektórzy internetowi kłamcy nie dążą do kradzieży pieniędzy ani rzeczy. Chcą jedynie zdobyć sympatię, troskę i wsparcie, udając, że cierpią na poważną chorobę – zjawisko określane jako „Munchausen przez Internet”. Mogą dołączać do grup wsparcia dla rzekomej choroby lub nawiązywać indywidualne znajomości. Gdy ich oszustwo zostaje wykryte, często przepraszają, atakują emocjonalnie lub po prostu znikają, by powtórzyć schemat gdzie indziej.
Programy telewizyjne, takie jak „To Catch a Predator” Chrisa Hansena, uwidoczniły zagrożenia dla dzieci, ale dorośli także mogą paść ofiarą internetowych drapieżników. Osoby takie zakładają konta w serwisach randkowych, które nie weryfikują przeszłości kryminalnej, lub czają się w dużych społecznościach online. Po zdobyciu zaufania ofiary umawiają się na spotkanie i dopuszczają się nadużyć.
Zgodnie z badaniem Match.com, 17 % par w USA, które w ciągu ostatnich trzech lat wzięły ślub, poznało się na portalach randkowych. Ten wynik zachęca wiele kobiet do poszukiwań w sieci, licząc na spotkanie wymarzonego partnera. Randkowanie online rządzi się własnymi regułami, różniącymi się od tych o
WprowadzeniePłatności elektroniczne to szybki i bezpieczny sposób na regulowanie rachunków. Dzięki internetowemu bankowości możesz ustawić automatyczne płatności, a wiele firm – od dostawców telewizji po operatorów energetycznych – oferuje własne platformy do płacenia online.Automatyczne płatności w
Gry online otwierają przed graczami niezliczone wirtualne światy, w których można eksplorować, wchodzić w interakcje i nawiązywać znajomości. Wybór odpowiedniego tytułu może być przytłaczający, ponieważ każdy graficznie i tematycznie różni się pod kątem wieku, osobowości i potrzeb. Zanim zanurzysz s